Nie mam czasu, nie mam pieniędzy – takie 2 najczęstsze wymówki świata. Sytuacje: „Pomożesz mi?” – „Sorry, nie mam czasu”, nie mam pieniędzy, żeby pójść na to szkolenie. A potem nagle okazuje się, że jednak tak nie jest, bo gdy Ci na czymś faktycznie zależy, to czas i pieniądze wykopujesz z podziemi…
Czas. Jak to jest, że dla większości osób jest go albo za mało, albo za dużo (wśród moich znajomych częściej to pierwsze)? Ostatnio miałem bardzo gorący okres w pracy, bo poza normalnymi obowiązkami doszły jeszcze 2 projekty rekrutacyjne i w tygodniu 2,5 dnia miałem wycięte z życiorysu. to dużo, i w dodatku doszło jeszcze kilka spraw osobistych… Myślałem że z niczym się nie wyrobię. I faktycznie – poza robieniem tych najważniejszych rzeczy na nic innego nie miałem czasu (to przy okazji fajne doświadczenie, jak bardzo można skompresować swój czas i wywindować w górę efektywność), ale potem nagle jakoś tak wyszło, że jednego dnia przez kilka godzin mogłem nie robić nic… I następnego znów na pełnych obrotach. I aż sam się uśmiechnąłem – bo przecież mam czas, tylko z niego nie korzystałem! Tu jest klucz – każda osoba różnie korzysta ze swojego czasu i w zależności od tego, jak bardzo efektywnie będziesz to robić, zrobisz więcej lub mniej.
Kiedy mówię znajomym, że nie mam radia, mówią spoko, jest internet i telewizja. Na to im odpowiadam, że telewizora też nie mam i wówczas często następuje konfuzja – jak to? A ja wcale nie żałuję tej decyzji – jeden mebel mniej, a jak przeglądam program, to najczęściej jedyne co w nim mnie interesuje to sport – tu bogatszą ofertę ma jakby nie było internet i chociażby sopcast czyli telewizja p2p. Zyskuję czas…
O pieniądzach będzie później. Bo jak masz więcej czasu, to wreszcie masz czas żeby zarabiać kasę
