Gdy poszczególni zawodnicy drużyny bobslejowej trenują rozbieg, sternik ma zamknięte oczy i wizualizuje sobie jazdę na torze. Robi to dlatego, że to przynosi efekty. Robi to po to, żeby przyzwyczaić swój umysł do tego, co czeka. W dodatku uczy swoje ciało, jak ma się zachować. spojrzenie z boku na całość jest nieziemskie – 3 gości ćwiczy rozbieg i się rozgrzewa, a obok jeden ma zamknięte oczy i wykonuje ruchy prawie jak z baletu… Dla mnie czaderskie. Na tym polega dobre przygotowanie.
Jeśli idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, zastanów się i przygotuj do niej. Miej w głowie gotowy scenariusz. Jeśli pracujesz nad projektem, musisz wiedzieć co, gdzie i kiedy. Na początku szczegóły planu mogą polegać nawet na układaniu sobie najmniejszych rozmów – co i jak powiedzieć. Potem przy ich powtarzalności zaczyna działać doświadczenie – i powoli a potem coraz szybciej uczysz się, jak masz się zachowywać w różnych sytuacjach. Gdy rozpoczynasz negocjacje, te najbardziej skuteczne charakteryzują się tym, że niczym Cię nie zaskoczą. Co oznacza, że wiesz, jak zachować się w każdej sytuacji. Paradoksalnie, wiesz co robić też i wtedy, gdy czegoś nie przewidziałeś – nie zakładasz z góry nic, jesteś w stanie odrzucić dowolny schemat… To tylko od Ciebie zależy, co i jak zrobisz.
A żeby mieć efekty, dobrze jeśli wiesz jakie efekty chcesz osiągnąć. I jak do nich dotrzeć. Do tego świetnie służy chociażby wizualizacja…

sob, 24 lis 2007 o 15:43
Wizualizacja:) dobra sprawa Ci powiem. Oststanio przygotowywałem sie do walk light contactowych w ramach Federacji Krav Maga i trener nam kazał się kłaść i wizualizować swoje plusy i minusy przeciwnika:) Przed próbną walką kilka dni temu byłem dość zestresowany, bo trzeba było walczyć już na oczach wszystkich ale wizualizacja i stres pomogły:D Pozdrawiam i życzę Ci owocnych wizualizacji:)
sob, 24 lis 2007 o 23:41
w sporcie, biznesie, seksie, planach na przyszłość, zaliczeniach (sesji oczywiście)… wizualizacje wszędzie się przydają