Nie mam czasu, nie mam pieniędzy – takie 2 najczęstsze wymówki świata. Sytuacje: „Pomożesz mi?” – „Sorry, nie mam czasu”, nie mam pieniędzy, żeby pójść na to szkolenie. A potem nagle okazuje się, że jednak tak nie jest, bo gdy Ci na czymś faktycznie zależy, to czas i pieniądze wykopujesz z podziemi…
Czas. Jak to jest, że dla większości osób jest go albo za mało, albo za dużo (wśród moich znajomych częściej to pierwsze)? Ostatnio miałem bardzo gorący okres w pracy, bo poza normalnymi obowiązkami doszły jeszcze 2 projekty rekrutacyjne i w tygodniu 2,5 dnia miałem wycięte z życiorysu. to dużo, i w dodatku doszło jeszcze kilka spraw osobistych… Myślałem że z niczym się nie wyrobię. I faktycznie – poza robieniem tych najważniejszych rzeczy na nic innego nie miałem czasu (to przy okazji fajne doświadczenie, jak bardzo można skompresować swój czas i wywindować w górę efektywność), ale potem nagle jakoś tak wyszło, że jednego dnia przez kilka godzin mogłem nie robić nic… I następnego znów na pełnych obrotach. I aż sam się uśmiechnąłem – bo przecież mam czas, tylko z niego nie korzystałem! Tu jest klucz – każda osoba różnie korzysta ze swojego czasu i w zależności od tego, jak bardzo efektywnie będziesz to robić, zrobisz więcej lub mniej.
Kiedy mówię znajomym, że nie mam radia, mówią spoko, jest internet i telewizja. Na to im odpowiadam, że telewizora też nie mam i wówczas często następuje konfuzja – jak to? A ja wcale nie żałuję tej decyzji – jeden mebel mniej, a jak przeglądam program, to najczęściej jedyne co w nim mnie interesuje to sport – tu bogatszą ofertę ma jakby nie było internet i chociażby sopcast czyli telewizja p2p. Zyskuję czas…
O pieniądzach będzie później. Bo jak masz więcej czasu, to wreszcie masz czas żeby zarabiać kasę

czw, 29 lis 2007 o 20:36
Fajne zdanie, które ostatnio usłyszałam: „Naszej przyszłości nie budują pieniądze, ale rodzaj zadawanych pytań”. Fajny tekst:-))) a czas… jest rzeczą względną jak się często okazuje…
pt, 30 lis 2007 o 13:32
Ciekawe dlaczego jedni ludzie za tą samą ilość czasu mają płacone więcej, inni mniej? Są bardziej cenni, potrafią więcej – bo wiedzą, jak efektywniej wykorzystać swój czas…
A czas podobno nie istnieje
pon, 3 gru 2007 o 14:45
Też nie mam telewizora. I sobie to chwalę.
Radio mam, ale nie słucham.
Mam mnóstwo innych zajęć i wypełniaczy czasu w życiu…
Tymczasowo żyję spokojnie i nie biegam. Zwolniłam, i jest mi dobrze
Gratuluję spełnienia
pon, 3 gru 2007 o 23:06
Spełnienia – zawsze
I nie chodzi o wypełniacze czasu, tylko o korzystanie z życia, o to by każda chwila była warta nie tylko bycia, ale i przeżywania jej…
A tak mniej egzaltowanie, to po prostu mam ochotę pojeździć na łyżwach
wt, 4 gru 2007 o 13:03
Wiem, że nie chodzi o wypełniacze czasu. Złe słowo dobrałam

Tak, korzystanie z każdej chwili, przeżywanie jej jak najpełniej
Mi czasem się udaje, czasem wciąż nie.
Ale nie narzekam.
A więc idź na łyżwy
Ja mam ochotę coś narysować, ale jakoś.. nie wiem co
śr, 5 gru 2007 o 23:19
Tak jakoś zauważyłem, że wzajemne negocjowanie słownika zajmuje dużo czasu – bo chyba oboje mówimy o tym samym trochę inaczej
co do rysunku – może jak przejdziesz się na spacerze pośród liści, to coś przyjdzie Ci do głowy