25.11
2007

Nie mam czasu, nie mam pieniędzy – takie 2 najczęstsze wymówki świata. Sytuacje: „Pomożesz mi?” – „Sorry, nie mam czasu”, nie mam pieniędzy, żeby pójść na to szkolenie. A potem nagle okazuje się, że jednak tak nie jest, bo gdy Ci na czymś faktycznie zależy, to czas i pieniądze wykopujesz z podziemi…

Czas. Jak to jest, że dla większości osób jest go albo za mało, albo za dużo (wśród moich znajomych częściej to pierwsze)? Ostatnio miałem bardzo gorący okres w pracy, bo poza normalnymi obowiązkami doszły jeszcze 2 projekty rekrutacyjne i w tygodniu 2,5 dnia miałem wycięte z życiorysu. to dużo, i w dodatku doszło jeszcze kilka spraw osobistych… Myślałem że z niczym się nie wyrobię. I faktycznie – poza robieniem tych najważniejszych rzeczy na nic innego nie miałem czasu (to przy okazji fajne doświadczenie, jak bardzo można skompresować swój czas i wywindować w górę efektywność), ale potem nagle jakoś tak wyszło, że jednego dnia przez kilka godzin mogłem nie robić nic… I następnego znów na pełnych obrotach. I aż sam się uśmiechnąłem – bo przecież mam czas, tylko z niego nie korzystałem! Tu jest klucz – każda osoba różnie korzysta ze swojego czasu i w zależności od tego, jak bardzo efektywnie będziesz to robić, zrobisz więcej lub mniej.

Kiedy mówię znajomym, że nie mam radia, mówią spoko, jest internet i telewizja. Na to im odpowiadam, że telewizora też nie mam i wówczas często następuje konfuzja – jak to? A ja wcale nie żałuję tej decyzji – jeden mebel mniej, a jak przeglądam program, to najczęściej jedyne co w nim mnie interesuje to sport – tu bogatszą ofertę ma jakby nie było internet i chociażby sopcast czyli telewizja p2p. Zyskuję czas…

O pieniądzach będzie później. Bo jak masz więcej czasu, to wreszcie masz czas żeby zarabiać kasę ;)

Opublikowano w niedziela, 25 Listopad 2007, o godz. 15:02
Kategorie: Zarządzanie czasem


6 odpowiedzi to “Czas i pieniądze”

  1. Kasia pisze:

    Fajne zdanie, które ostatnio usłyszałam: „Naszej przyszłości nie budują pieniądze, ale rodzaj zadawanych pytań”. Fajny tekst:-))) a czas… jest rzeczą względną jak się często okazuje…

  2. admin pisze:

    Ciekawe dlaczego jedni ludzie za tą samą ilość czasu mają płacone więcej, inni mniej? Są bardziej cenni, potrafią więcej – bo wiedzą, jak efektywniej wykorzystać swój czas…
    A czas podobno nie istnieje ;)

  3. Emilia pisze:

    Też nie mam telewizora. I sobie to chwalę.
    Radio mam, ale nie słucham.
    Mam mnóstwo innych zajęć i wypełniaczy czasu w życiu…

    Tymczasowo żyję spokojnie i nie biegam. Zwolniłam, i jest mi dobrze :)

    Gratuluję spełnienia :)

  4. admin pisze:

    Spełnienia – zawsze ;) I nie chodzi o wypełniacze czasu, tylko o korzystanie z życia, o to by każda chwila była warta nie tylko bycia, ale i przeżywania jej…
    A tak mniej egzaltowanie, to po prostu mam ochotę pojeździć na łyżwach ;)

  5. Emilia pisze:

    Wiem, że nie chodzi o wypełniacze czasu. Złe słowo dobrałam ;)
    Tak, korzystanie z każdej chwili, przeżywanie jej jak najpełniej :)
    Mi czasem się udaje, czasem wciąż nie.
    Ale nie narzekam.

    A więc idź na łyżwy ;)
    Ja mam ochotę coś narysować, ale jakoś.. nie wiem co ;)

  6. admin pisze:

    Tak jakoś zauważyłem, że wzajemne negocjowanie słownika zajmuje dużo czasu – bo chyba oboje mówimy o tym samym trochę inaczej ;)

    co do rysunku – może jak przejdziesz się na spacerze pośród liści, to coś przyjdzie Ci do głowy ;)